Podpis Topograficzny |
|
|
Podpis topograficzny na TANpad, zamiast kart, tokenów i haseł. (informacje dla mediów)
Współczesna, zaawansowana technologicznie cywilizacja spowodowała, że człowiek stał się bardzo poważnie uzależniony od różnego rodzaju komercyjnych lub państwowych usług (nie tylko informatycznych), a dostęp do nich lub do obiektów - możliwy jest dopiero po uwierzytelnieniu tożsamości za pomocą specjalnej przepustki.
Do
tego celu służą różnego rodzaju dokumenty papierowe, np. paszporty,
legitymacje, certyfikaty, jednak coraz częściej wykonywane w formie karty
plastikowej z informacją zakodowaną optycznie,
albo
zapisaną na pasku magnetycznym lub w elektronicznym układzie scalonym (chipie);
albo tokeny.
Cechą wspólną tych wszystkich przepustek jest to, że są materialne, a więc jak każdy inny przedmiot, narażone są na: zagubienie, kradzież, fałszowanie, uszkodzenie, lub najczęściej występujące, pozostawienie w zmienionej garderobie, co powoduje tyle stresu, ile rzeczywiste wystąpienie jednego z wymienionych wcześniej przypadków. Także skutki są podobne – brak dostępu do usługi lub obiektu, pomimo faktycznie posiadanego uprawnienia. Problem ten jest szczególnie dotkliwy, gdy potrzebny jest szybki dostęp do usługi/obiektu, a odzyskanie odpowiedniej przepustki wymaga zbyt dużo czasu.
Nowa technika – a stare problemy.
Przepustki wykonywane są coraz bardziej wyrafinowaną technologią, aby sprostać ulepszającym się stale, metodom fałszowania, jednak nie rozwiązuje to pozostałych, starych problemów.
Nowa
technologia rodzi czasem nawet całkiem nowe problemy, np. coraz częściej
stosowane karty bezstykowe, komunikują się z czytnikiem za pomocą fal
radiowych, a to stwarza możliwość niekontrolowanego ich wykorzystania, np. do
niezamierzonej płatności lub do śledzenia osób posiadających taką kartę.
Ponieważ zasilanie kart bezstykowych brane jest z energii fal EM, to mikropcesor stosowany w takich kartach posiada słabą moc obliczeniową, co wymusza użycie słabszego algorytmu szyfrowania. To spowodowało, że rok temu udało się złamac ich zabezpieczenia i możliwe jest klonowanie.
Wystarczy wpisac do Google 2 słowa: MIFARE złamane lub MIFARE crack.
Artykuł n.t. klonowania kart.
Również wykorzystywanie cech biometrycznych, takich jak linie papilarne, czy
obraz tęczówki oka – budzi zastrzeżenia wśród wielu osób, na skutej faktu
nieodwracalnej utraty prywatności, a nawet utraty palca lub oka, gdyż cechy te nie ulegają zmianie przez całe
życie – co może być wykorzystane wbrew własnej woli, a przy tym niezawodność tych metod jest daleka od ideału,
szczególnie w przypadku, gdy wykorzystywane są jednocześnie do identyfikacji i do
weryfikacji tożsamości.
Dematerializacja problemów.
Gdyby
przyjąć, że przepustka może być tylko materialna – to skuteczne rozwiązanie
tych problemów nigdy nie byłoby możliwe. Ale technologia informatyczna nie
tylko ulepsza materialne przedmioty rzeczywistego świata, lecz stworzyła
całkiem nowy świat – tzw. wirtualną rzeczywistość,
czego
przykłady są dobrze znane, choćby w postaci elektronicznego pieniądza.
Naturalną
konsekwencją było to, że również przepustki ulegną kiedyś dematerializacji.
Brakowało
tylko dobrej metody, która pozwalałaby na szybki i niezawodny proces
uwierzytelniania tożsamości bez konieczności posiadania jakichkolwiek
rekwizytów i bez użycia cech biometrycznych.
Najlepiej
nadawałby się do tego celu odręczny podpis, ale nawet pomijając problem
technologiczny, bardzo często różni się on zbyt znacznie od wzorca, nieraz
bardziej niż podrobiony autograf.
Stąd
pomysł modyfikacji tego odręcznego podpisu, aby umożliwiał szybką i
jednoznaczną identyfikację, a jednocześnie niezawodność weryfikacji mogła być
elastycznie dostosowywana do potrzeb i możliwości najskuteczniejszych sposobów
bieżącej technologii.
Tak
powstał tzw. Podpis Topograficzny,
bazujący na metodzie Intellectus Signature (i-sign),
czyli
z łac. Podpis czytany „między wierszami”. Trade
mark TopoSign, site: toposign.com
TopoSign wykorzystuje właściwość
dużego upakowania informacji w kodach matrycowych 2D, czyli
kodów
kreskowych nowej generacji, oraz losowego generowania haseł/kodów jednorazowych
TAN.
Dodatkowe zabezpieczenia wprowadzają kryptograficzne i optyczne metody maskowania klucza:
Podpis topograficzny
wykonuje się odręcznie, podobnie jak podpis graficzny (autograf) - przy pomocy dowolnego
pisaka (stylus), lub nawet palca – co jest jedyną cechą wspólną obu tych
podpisów. Podłożem dla podpisu nie jest tu kartka papieru, lecz ekran
sensoryczny telefonu komórkowego, a zamiast znaków tekstowych, na ekranie
dotyka się kolejno 3 punkty w tabeli złożonej z 19 x 19 = 361 symetrycznie
oznaczonych elementów – co umożliwia identyfikację ok. 46 mln. osób, lub 4
punkty dla 17 mld. Po fazie identyfikacji następuje weryfikacja tożsamości,
przez wpisanie od 4 do 10 cyfr hasła/kodu jednorazowego TAN, jaki może odczytać
z tabeli wypełnionej losowo wygenerowanymi cyframi - wyłącznie osoba wiedząca,
które z tych elementów tej tabeli użyć, co daje od 10 tys. do 1 mld. możliwych
kombinacji, zależnie od ilości cyfr TAN.
|
Identyfikator (klucz jawny): 0509-0610-0709 |
Cyfry TAN wybierane wg klucza topograficznego
|
|
|
Co trzeba wiedzieć?
Osoba
uwierzytelniana nie musi mieć zatem żadnego rekwizytu i nie musi pamiętać
haseł.
Konieczne
jest tylko zapamiętanie położenia 3 punktów identyfikatora w tabeli, oraz
położenie
minimum
4 punktów tabeli kodującej, jakie można sobie dowolnie rozmieścić, np. tak,
aby
połączenie tych punktów tworzyło jakąś łatwą do zapamiętania figurę
geometryczną.
Co jest potrzebne?
Proces uwierzytelniania
wykonywany jest na standardowym telefonie lub komputerze, a gdy wzorzec podpisu
ma być dostępny wszędzie, to musi być przechowywany w centralnym archiwum i
udostępniany przez Internet. Taki telefon lub inne urządzenie nie musi mieć
osoba uwierzytelniana, lecz osoba kontrolująca, np. funkcjonariusz służb
mundurowych, lub system kontroli dostępu
do obiektu lub do jakiejś usługi, np. bankomat - o ile standardowe
wyposażenie nie spełnia wymagań TopoSign.
Gdy
potrzebne jest uwierzytelnienie gwarantujące najwyższą dokładność, np. na
przejściu granicznym, to proces ten może być opcjonalnie wzmocniony przez cechy
biometryczne, np. zdjęcie i skan wzorca autografu na ekranie, oraz linie
papilarne, jeśli urządzenie ma wbudowany czytnik,
tak
jak w prototypie urządzenia bioPOV lub mPOV (bio/mobile Point of
Verification).
Po udanym uwierzytelnianiu
tożsamości, wykonywana jest autoryzowana tym operacja, czyli transakcja
finansowa (np. płatność w kasie za pomocą mPOS, pobranie gotówki w
bankomacie), lub wizualizacja na mPOV, danych zdematerializowanej
przepustki/dokumentu dowolnego typu, opatrzonego elektroniczną sygnaturą i
pobranego z centralnego archiwum.
TopoSign – nadaje się idealnie do
autoryzowania operacji wykonywanych w przeglądarce telefonu,
np.
zapłata w e-sklepie lub dostęp do e-usług, gdyż Token-SMS lub Token-Java – nie
zadziałają,
RSA-Token
to dodatkowy przedmiot, a zewnętrzne krypto-karty nie są wspierane przez
telefon GSM.
TopoSign jest brakującym elementem w
elektronizacji procesu uwierzytelniania dokumentów.
Karta
kryptograficzna używana dotychczas w tym procesie stanowi bowiem tylko nową
generację elektronicznej pieczątki (ang. e-stamp), a substytut autografu był
dotąd pomijany, przez co kradzież
e-pieczątki stanowi dużo większy problem niż tradycyjnej pieczątki, do
której wymagany był autograf. Powinno być zatem:
e-sign = i-sign & e-stamp
Wydanie
dokumentów tożsamości wszystkim obywatelom, jest bardzo kosztownym
przedsięwzięciem. Karty z chipem typu smart-card kosztują kilka euro, a kryptograficzne
RSA – już ponad 100 PLN, a gdy mają być wprowadzone do nich dane biometryczne,
to cena wzrasta parokrotnie. Nowy paszport lub dowód osobisty kosztować będzie
300-400 PLN. Stąd wydanie karty ZUS dla 30 mln. dorosłych i uczniów to koszt
rzędu od 600 mln do 3 mld. PLN (zależnie od wersji chip’a), a nie ma w tym
jeszcze kosztu specjalnych czytników, w jakie muszą się zaopatrzyć wszystkie
gabinety lekarskie, oraz inne placówki rozliczające się z NFZ. W „kolejce” czeka jeszcze dowód osobisty,
prawo jazdy i wiele innych dokumentów, wydawanych obecnie w formie kart starej
generacji.
I
znów nowa technologia nie rozwiązuje starych problemów. A wystarczyłoby tylko wydać
odpowiednie rozporządzenie w MSWiA, aby wirtualne dokumenty były honorowane
na
równi z ich papierowymi lub elektronicznymi wersjami – i już można liczyć
wielomiliardowe oszczędności dla wszystkich podatników.
Również
banki i inne firmy emitujące karty – szybko zauważą u siebie gigantyczne
oszczędności.
NBP
podaje, że w Polsce banki wydały w 2009 roku ok. 30 mln. kart płatniczych.
http://prportal.pl/2009/03/coraz-wiecej-kart-kredytowych-w-portfelach-polakow/
Tylko
6 mln. kart posiada chip, zatem 24 mln – ma być wymieniana.
http://forsal.pl/artykuly/107213,chip_bezpieczniejszy_niz_pasek.html
Jeśli
banki zdecydują się na wersję tańszą smart-card to konsumenci zapłacą za to ok.
500 mln, jednak wtedy znów w niedalekiej przyszłości może się okazać, że ich
zabezpieczenia będą złamane, tak jak starszych kart SIM lub kart MIFARE.
Natomiast
dla wariantu krypto-kart RSA koszt osiągnie wysokość 2,4 miliarda.
Do
użycia takich kart - potrzebna jest jednak konstrukcyjna zmiana w terminalach
POS i bankomatach, inaczej nadal będą w użyciu paski magnetyczne, a nie chip.
Do
wymiany pozostało szacunkowo jakieś 50 tys. takich terminali ze 100 tys.
będących w użyciu.
Za
to też zapłacą konsumenci, poprzez wyższe ceny towarów lub usług bankowych.
Alternatywą
jest TopoSign, który nie wymaga żadnych kart, natomiast w bankomatach
wystarczy zainstalować nowe oprogramowanie, a terminalem POS może być standardowy
telefon komórkowy z ekranem sensorycznym będący własnością sprzedawcy, lub
dedykowane do tych celów, a konstrukcyjnie niemal identyczne, więc relatywnie
tanie - urządzenie agenta rozliczeniowego. Jedynym istotnym kosztem jest zatem
tylko licencja za oprogramowanie TopoSign i dostosowanie istniejących
systemów informatycznych – który i tak jest konieczny przy adaptacji do kart
chipowych.
Polska Nokia?
Wiele
się mówiło na temat możliwości powstania w Polsce firmy takiej jak Nokia,
której marka jest rozpoznawalna na całym świecie, dzięki pionierskim
rozwiązaniom i innowacjom technologicznym,
jakie
firmy innych krajów starają się dopiero naśladować.
Ponieważ
TopoSign jest chroniony globalnie przez prawo patentowe, a nie ma
możliwości,
aby
wymyśleć coś porównywalnego w tym zakresie – to istnieje realny potencjał do
tego,
by
produkt opanował rynek globalnie, a szacując, że jest obecnie w użyciu
kilkadziesiąt miliardów różnych kart – perspektywy rysują się dość
optymistyczne.
Dużo
większe jest jednak prawdopodobieństwo, że wynalazek kupi i wdroży wcześniej
jeden
z
gigantów działających globalnie, czyli Google lub Microsoft, a polska marka
nigdy nie zaistnieje.
Kilkuminutowe
prezentacje filmowe obrazujące funkcjonowanie prototypów urządzeń:
mobile Point of Verification – mPOV
http://www.youtube.com/watch?v=tPK-uocwpic
biometric Point of Verification – bioPOV
http://www.youtube.com/watch?v=Qh1Mol8Mn-U
Wirtualny
Portfel - Ustawianie TopoSign
http://www.youtube.com/watch?v=P9T_V6nJxuM